Aktualności
rss


05.05.2014

Nowa Gama Renault Trucks w polskich barwach

Pojazdy Nowej Gamy Renault Trucks wzbudziły duże zainteresowanie w całej Europie. Także polskie firmy transportowe zwróciły uwagę na nowoczesność ich konstrukcji, zastosowane technologie wykraczające daleko w przyszłość, wysoki komfort kabin, a przede wszystkim na ekonomiczne silniki spełniające normę Euro 6.

Technologiczna wizytówka

W połowie stycznia jeden z pierwszych samochodów Nowej Gamy Renault Trucks – ciągnik siodłowy T 460 – odebrała gdyńska spółka AB Dzierzbud. Jej właściciele zdecydowali się złożyć zamówienie jeszcze zanim w Polsce pojawiły się samochody demonstracyjne. AB Dzierzbud jest spółką-córką działającej od 1991 roku firmy Dzierzbud z położonego na Powiślu Dzierzgonia, która działa na bardzo szeroką skalę w branży budowlanej i stalowej w całej Europie.

Renault T wyposażone w sprawdzony, 11-litrowy silnik z wysokociśnieniowym wtryskiem paliwa typu Common Rail, rozwijający 460 KM i zautomatyzowaną skrzynię biegów, spełnia normę czystości spalin Euro 6 i jest pierwszym takim pojazdem we flocie gdyńskiego przewoźnika. - Jego zakup ma dla nas także znaczenie wizerunkowe – Renault Trucks T to pojazd bardzo nowoczesny, dbający o środowisko i świetnie wyposażony - mówi Florian Warchoł, prezes AB Dzierzbud. Szefowie firmy nie ukrywają, że o sprzedaż pojazdów zabiegali u nich przedstawiciele różnych producentów. Dlaczego zdecydowali się na ofertę Renault Trucks? – Zadecydowała jakość pojazdu, cena, ale także oferta, którą otrzymaliśmy w zakresie finansowania i ubezpieczenia z VFS Usługi Finansowe Polska oraz kontrakt serwisowy Renault Trucks. Poza tym to jest jedyny pojazd ciężarowy, w którym możemy dokładnie kalkulować i przewidywać koszty dzięki systemom Infomax oraz Optifleet. Te dwa rozwiązania telematyczne bardzo nam w tym pomogą - mówi Jacek Grzmil, wiceprezes AB Dzierzbud.

Naturalny wybór

Również pod koniec lutego topowy ciągnik siodłowy Renault Trucks T z najwyższą kabiną odebrał Dariusz Tadeusiak, właściciel firmy transportowej BUFAMCO z Łowicza. Kluczyk do pojazdu nowemu użytkownikowi przekazywał Jacek Korczak, właściciel firmy POLSAD z Kutna, która jest silnym partnerem serwisowym oraz agentem sprzedaży Renault Trucks na terenie Ziemi Łódzkiej i Mazowsza. - Od wielu lat jeździmy na samochodach Renault Trucks, więc to był jakby naturalny wybór - mówi Dariusz Tadeusiak. - To wydajne i przynoszące zysk pojazdy, a przecież o to w naszym biznesie chodzi. Poza tym mam bardzo blisko do serwisu w Kutnie i od lat znam pracujących tam ludzi. Nigdy się na nich nie zawiodłem, a to też bardzo ważne. Nowy pojazd pracuje już ponad dwa miesiące i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Wyniki zużycia paliwa są bardzo dobre, a kierowca chwali kulturę jazdy i wygodę kabiny. Nowoczesny design jest tylko efektowny i robi świetne wrażenie na klientach. Dobrze wpływa też na wizerunek naszej firmy.

BUFAMCO specjalizuje się w transporcie do Polski kontenerów z portów w Antwerpii, Roterdamie, Hamburgu i Bremerhaven. Flota firmy składa się z 23 zestawów. Znakomita większość - aż 19 - to pojazdy marki Renault Trucks.

 

 

Dariusz Tadeusiak (z prawej) odbiera klucze do Renault Trucks T od Jacka Korczaka, właściciela Polsadu.

Intensywnie przetestowany

Wojciech Pieczka, właściciel firmy Eurospeed z Jejkowic k. Rybnika zdecydował się na zakup dwóch ciągników siodłowych Nowej Gamy po bardzo intensywnym teście Renault Trucks T wyposażonego w najwyższą kabinę. Pojazd w ciągu miesiąca pokonał w normalnej eksploatacji ponad 19.000 km! Wyniki testu były tak dobre, że do firmowej floty dołączyły dwa Renault Trucks T. Otrzymały biało-niebieskie barwy (jeden ma białą kabinę z niebieskimi aplikacjami, drugi odwrotnie).
To nie pierwsze Renault w taborze śląskiego przedsiębiorcy, dlatego poprosiliśmy go o ocenę różnicy między nimi, a tymi starszej generacji. Tym bardziej, że jest szefem, który sam często siada za kółkiem i jedzie w trasę. - To techniczna przepaść. Nowe są o wiele nowocześniejsze - mówi Wojciech Pieczka. - Kabina jest bardzo wygodna i komfortowa - mamy m.in. siedzenia Recaro, lodówki, zautomatyzowaną skrzynię biegów, wygodne leżanki. Kierowcy są zadowoleni. Jednak nie to jest dla nas najważniejsze - to samochody do pracy i zarabiania pieniędzy i pierwsze tygodnie użytkowania potwierdzają, że mają w tym obszarze duży potencjał. Zużycie paliwa jest niskie, a system Optifleet pomaga nam zarządzać przewozami.

Flota Eurospeedu liczy 8 ciągników siodłowych. Część z nich współpracuje z naczepami plandekowymi, a część z wywrotkami, dlatego przy zakupie właściciel zdecydował się na kabiny z dachem o średniej wysokości. Pojazdy najczęściej pracują z jednoosobową załogą na trasach tam i z powrotem. Główne kierunki, jakie obsługują to Niemcy, Belgia, Holandia i Francja.

 

Samochody Eurospeedu otrzymały firmowe, biało niebieskie barwy (jeden ma białą kabinę z niebieskimi aplikacjami, drugi odwrotnie).

 

 

Zielone Euro 6

Chociaż samochody Nowej Gamy wciąż są nowością, wielu polskich przedsiębiorców transportowych zdecydowało się na ich zakup, ponieważ mają zaufanie do marki poparte doświadczeniem wieloletniego użytkowania jej pojazdów. Jednym z nich jest śląska firma Ptak-Trans z Bełku, która jedno z pierwszych w Polsce Renault Trucks T480 odebrała na początku marca u Dealera Roku 2013 - w katowickim Tandemie. To model z 13-litrowym silnikiem o mocy 480 KM, z niskim podwoziem przystosowany do pracy w zestawie z naczepą typu Mega. - Od zawsze miałem „renówki”- najpierw były Magnum, potem Premium, po drodze też dwa auta Volvo, a teraz skusiliśmy się na nowe Renault T - mówi Jan Ptak, właściciel firmy. - To pierwsze Euro 6 w naszym taborze. Zamówiłem je w listopadzie ub.r., a syn namówił mnie na nowy kolor kabiny – jaskrawą zieleń (w tym samym kolorze jest też naczepa). Ten nowy samochód ma pokaźną, wygodną kabinę - dla mnie to ważne, żeby kierowca miał dobre warunki pracy. Zwracam też uwagę na porządne wyposażenie – dlatego zamówiłem go na aluminiowych felgach i z najnowszej generacji oponami Michelina. Bardzo podoba mi się

charakterystyka pracy zautomatyzowanej skrzyni biegów – działa lepiej niż w niejednej osobówce. Sam przejechałem tylko 15 km, ale już po pierwszych kursach z ładunkiem nie mam wątpliwości, że to była dobra inwestycja – pojazd ma bardzo dobre spalanie – zaledwie 25 l/100 km i to z naczepą typu Mega.

Flota firmy składa się z 6 zestawów. Pojazdy Ptak-Transu wożą ładunki najczęściej do Niemiec, Węgier i na Słowację. Firma działa od 1990 roku.

Urzeczony prowadzeniem

Podobnej wielkości flotą (34 zestawy) dysponuje inna małopolska firma - Tahpol-Trans z Lipnicy Murowanej. Tu także tabor samochodowy składa się z pojazdów różnych marek, ale od lat są wśród nich pojazdy Renault Trucks. Obecnie są to dwa ciągniki Premium Route i cztery Magnum oraz nowy T460 spełniający Euro 6. W pierwsze długie trasy do Francji i Hiszpanii czerwono-czarny zestaw osobiście poprowadził Piotr Mocię, współwłaściciel firmy. - Przez ponad 20 lat istnienia firmy przewinęły się przez nią niemal wszystkie modele ciągników siodłowych Renault – był R340, był Major, były też Premium i Magnum z różnymi silnikami. Wszystkie miło wspominam - mówi pan Piotr. - Właśnie siedzę za kierownicą Renault Trucks T i wracam z Francji. Pojazd bardzo mi się podoba. Jest ekonomiczny i silny – znakomicie radzi sobie również w górach, a także bardzo wygodny dla kierowcy. Urzeka mnie sposób, w jaki się go prowadzi, cisza panująca w kabinie i jej wygoda. Zautomatyzowana skrzynia jest bardzo sprawna, a w osiąganiu niskiego spalania pomaga też tzw. wolne koło (system Optiroll, umożliwiający swobodne toczenie się pojazdu).


 

- Urzeka mnie sposób w jaki się go prowadzi, cisza panująca w kabinie i jej wygoda – mówi Piotr Mocię współwłaściciel Tahpol-Transu.

 

Renault po raz pierwszy

Przedsiębiorcą, który po raz pierwszy zdecydował się na użytkowanie pojazdów Renault Trucks jest Adam Plizga, właściciel istniejącej od 1995 roku firmy BOR z Jasionki k. Rzeszowa. Jej flota liczy 32 zestawy. Przedsiębiorca współpracuje z austriackimi firmami spedycyjnymi i handlowymi i wozi różne ładunki głównie do Austrii i południowych Niemiec, między innymi cysternami. Dwa pracujące od niedawna w jego flocie ciągniki Renault Trucks T460 są pierwszymi od ponad 15 lat pojazdami, których nie wyprodukowały firmy niemieckie. - To bardzo nowoczesny model, a moje zainteresowanie pobudziła dodatkowo możliwość półrocznego przetestowania go w programie Try&Go. Jeśli w tym czasie pojazdy się sprawdzą zostaną u nas na stałe - mówi Adam Plizga. - Wszystko wskazuje na to, że tak się stanie – samochody już pracują - jeżdżą głównie do Austrii holując naczepy cysterny. Mają, więc ciężko - bo jeżdżą w rejonach górskich z pełnym obciążeniem 40 ton, ale bardzo dobrze sobie radzą. Mało palą, są nowoczesne, komfortowe dla kierowców i zaopatrzono je w bardzo dobry system zarządzania Optifleet, znacznie lepszy od tego, którego dotąd używałem.

Pan Adam chwali nowe ciągniki za niską masę własną - o ok. 350 kg mniejszą od konkurentów, a także za bardzo dobrze skonfigurowaną cenę i pełny kontrakt serwisowy. Jest też zadowolony z dużej gęstości sieci serwisowej Renault Trucks.

Przedsiębiorcą, który po raz pierwszy zdecydował się na użytkowanie pojazdów Renault Trucks jest m.inn. Adam Plizga (stoi po prawej), właściciel istniejącej od 1995 roku firmy BOR z Jasionki k. Rzeszowa.

rss