Informacje prasowe
rss


 

13.09.2019

FLOTA SPED PARTNER: 50 ŻÓŁTYCH „TETEK”

SPED PARTNER z niewielkich Leszcz koło Pińczowa, właśnie kończy użytkować 50 pojazdów Renault Trucks T 480 High  pochodzących z 2017 roku. Wykorzystując doświadczenia z ich eksploatacji zdobyte w ciągu tych dwóch lat, świętokrzyska firma wymienia je na kolejne 50 „tetek” z najwyższymi kabinami, jednak tym razem z nowym silnikiem o mocy 440 KM. Odebrała je na początku września z placu krakowskiego Eurocomplexu.

 

SPED PARTNER to jedno z najprężniej działających przedsiębiorstw transportowo-spedycyjnych w południowej Polsce. Jego charakterystyczne, żółte zestawy z granatowym logo są dobrze znane na europejskich drogach. Sped Partner jest spółką, której właścicielem w 100 procentach jest Grupa ATLAS, lider rynku chemii budowlanej w Polsce. Nie znaczy to jednak, że firma już tylko i jedynie z tego tytułu ma zapewnioną „świetlaną przyszłość”. – 45 procent naszych obrotów to obsługa potrzeb logistycznych zakładów i dystrybucji Grupy Atlas, ale te działania muszą, jak każde inne przewozy przynosić zyski. Współpracujemy z Grupą na normalnych warunkach rynkowych. Poza tym, aby móc zapewnić bieżącą dostępność taboru zarówno dla Grupy, jak i dla innych klientów musimy mieć pomysły na ładunki powrotne – ciężarówki nie mogą jeździć puste. Atlas jako główny Klient i zarazem udziałowiec oczekuje z jednej strony utrzymania odpowiednich do jego oczekiwań i pozycji standardów obsługi, a z drugiej rozwoju Spółki i wypłat dywidendy – mówi Radosław Sowiński, Prezes zarządu spółki SPED PARTNER. – Wieloletnia współpraca z Atlasem, to także solidna i wymagająca szkoła, która wykształciła w nas kompetencje do profesjonalnej, wysoko jakościowej obsługi logistycznej. Podobnie, jak w przypadku innych kontrahentów, nie mamy tam tutaj żadnej taryfy ulgowej. Ładunki muszą dojeżdżać na miejsce dokładnie na czas, bezpiecznie i bez uszkodzeń. Dlatego też bardzo dbamy o zarówno o partnerskie relacje z naszymi podwykonawcami, jak też o jakość naszego własnego taboru i regularnie wymieniamy samochody.

 

Od siedmiu lat SPED PARTNER nie kupuje pojazdów ciężarowych, tylko je wynajmuje. Ostatnio na 24 miesiące. Prezes Sowiński przedstawiając zalety najmu długoterminowego wskazuje w pierwszej kolejności, na oferowane przez Renault Trucks kompleksowe rozwiązania między innymi odkup po zakończeniu umowy. –Chcemy skupiać się na własnej działalności, a nie zajmować się odsprzedażą używanych samochodów – dodaje. – Poza tym ważne jest to, że zawieramy umowę z instytucją finansową, która należy o producenta pojazdów. Łatwiej nam się rozmawia, skraca się czas podejmowania decyzji, a także mniejsza jest liczba wymaganych dokumentów. Mamy też z RTFS dobre doświadczenia przy zawieraniu poprzednich umów w 2017 roku i 2012 roku, co jednak nie znaczy, że nie braliśmy pod uwagę innych ofert.

A takie były. Podobnie jak dwa lata temu i tym razem SPED PARTNER przed podjęciem decyzji o tym jakie pojazdy będą stanowiły trzon jego floty przeprowadził kilkumiesięczne testy ciągników siodłowych kilku marek. Sprawdzane samochody jeździły z ładunkami na typowych trasach obsługiwanych przez przewoźnika. Oceniane było nie tylko zużycie paliwa, chociaż to oczywiście jeden z najważniejszych parametrów, ale także jakość prowadzenia, poręczność, wyposażenie i komfort kabiny. Poza tym analizie zostały poddane warunki umowy najmu, gwarancje, kontrakty serwisowe i oferta ubezpieczenia. Po podsumowaniu okazało się, że po raz kolejny oferta Renault Trucks jest najkorzystniejsza. Pewien wpływ na wybór francuskich pojazdów miały też opinie kierowców, którzy przez ostatnie dwa lata na nich pracowali i doświadczenia osób zarządzających transportem dotyczące ich eksploatacji. Kierowcy chwalili wygodę kabin o wewnętrznej wysokości ponad 2,10 m i ich wyposażenie, natomiast dział transportu bezawaryjność i niskie zużycie paliwa.

W trakcie ostatnich testów okazało się też, że na trasach międzynarodowych, na których pracuje flota SPED PARTNERA i uwzględniając masę przewożonych ładunków, silnik o mocy 480 KM jest lekko „przewymiarowany”. Lepsze parametry uzyskiwał na nich pojazd napędzany nowym, trzynastolitrowym silnikiem o mocy 440 KM spełniającym normę Euro 6D. - Nie są to oczywiście już takie spektakularne różnice jak kiedyś, bo od wielu lat systematycznie kładziemy nacisk na eco driving, wypracowując własny system monitoringu pracy kierowców oraz korzystamy ze szkoleń oferowanych przez Renault Trucks, prowadzonych przez, nie obawiam się powiedzieć, najlepszych trenerów w Polsce. Poza tym kierowcy przez te ostatnie dwa lata nauczyli się jak jeździć „tetkami”, ale są jeszcze oszczędności, po które warto się schylić. Do tego w ostatnim czasie te samochody otrzymały nowocześniejsze oprogramowanie i systemy wspomagające jazdę ekonomiczną opartą na jeszcze większym przewidywaniu i zwiększył się ich poziom efektywności i autokorekty działań kierowcy. Samochód jeszcze lepiej pomaga mniej zdolnym kierowcom – bardzo szybko z przeciętnych stają się dobrymi driverami – komentuje Radosław Sowiński. – Po konsultacjach z działem technicznym Renault Trucks w Polsce, zdecydowaliśmy się więc na model T440 High.

– Silnik DTi13 w wydaniu 440-konnym w połączeniu z nowym oprogramowaniem skrzyni biegów Optidriver oraz ulepszonym tempomatem Optivision jest moim faworytem w kwestii oszczędności paliwa. Rekordowa elastyczność tej jednostki napędowej doskonale idzie w parze z jeszcze bardziej precyzyjnym i inteligentnym algorytmem jazdy racjonalnej, zaszytym w jednostce sterującej doborem przełożeń i tempomatem – opowiada Łukasz Kurcbard, menedżer działu szkoleń i wsparcia technicznego w Renault Trucks w Polsce . – Co ważne, całość tych zmian nie powoduje praktycznie żadnych strat w prędkości średniej, a jedynie bardzo wymierne i zauważalne oszczędności w zużyciu paliwa. W pojazdach „Step D” wystarczy włączyć tempomat i… nie przeszkadzać.

SPED PARTNER zatrudnia ponad 60 kierowców. Niemal wszyscy to mieszkańcy Świętokrzyskiego, Małopolski i Śląska. To także jeden ze sposobów na budowanie opinii o firmie i jej oparcie w lokalnej społeczności. - Nie jesteśmy zieloną wyspą, ale mamy stabilną załogę. Zdarza się, że ktoś sam odchodzi, bo chce spróbować szczęścia gdzie indziej, ale generalnie rotacja kierowców jest u nas niewielka. Przez 15 lat nigdy nie doszliśmy do takiego poziomu determinacji, by zatrudniać szoferów ze Wschodu – dodaje Prezes Sowiński. – To co jest istotne dla naszych pracowników to stabilność, jasne zasady, dobre warunki pracy i szkolenia.

 

Oprócz 50 ciągników siodłowych Renault Trucks pracujących głównie w transporcie międzynarodowym SPED PARTNER ma jeszcze 8 pojazdów z zabudową hakową do stawiania silosów z tynkami na budowach. Poza tym jego spedycja – to cztery biura: w Leszczach, Bydgoszczy, Dąbrowie Górniczej i nowo uruchomione w Warszawie – zapewnia pracę dla kolejnych 250 zestawów należących do współpracujących z nim przewoźników. – Oni pracują dla nas i dla siebie, więc chcemy, żeby wykonywali jak najlepiej swoją pracę. Dlatego odciążamy podwykonawców z wielu kłopotów i pomagamy im wyposażając ich w narzędzia, które dla małych firm są niedostępne lub za drogie. Chodzi mi np. o urządzenia telematyczne zgodne z naszymi standardami, ale oferujemy im też doradztwo ubezpieczeniowe, solidność, pewność zapłaty i nie obciążamy sztucznie „karami spedytora”. Mamy własny tabor, więc doskonale wiemy z jakimi problemami borykają się inni przewoźnicy i w jakich warunkach funkcjonują – mówi R. Sowiński.

 

Załoga SPED PARTNERA liczy 135 osób. Obroty firmy w ubiegłym roku wyniosły 115 mln zł, o ponad 6 mln więcej niż rok wcześniej. Plany na 2019 rok to przekroczenie 125 mln zł. Zarząd chce, by spółka była jak najbardziej efektywna i widzi jeszcze potencjał do rozwoju. Jednym z ostatnich pomysłów biznesowych wprowadzonych w życie jest otwarcie wspomnianego oddziału w Warszawie, który zajął się głównie obsługą kierunków wschodnich oraz przewozami kontenerowymi. –  Rozwijamy dynamicznie obszar handlu z Rosją i Białorusią. To dla typowo polskich podmiotów „megatrudne” rynki. Mamy jednak tam rodzimych, sprawdzonych partnerów, z którymi współpracujemy. Oni doskonale, jak nikt inny, znają tamtejsze realia prowadzenia biznesu, a my pozyskujemy zlecenia na ich rynki. To bardzo obiecujące tematy – dodaje Prezes Sowiński.